Fotograf sensualny Krzysztof Gac: o mnie | Fotograf z pasją
, O mnie

Każde dziecko ma jakieś marzenia – również zawodowe. Marzenia te, zwykle stosunkowo szybko się zmieniają i nikt nie przywiązuje do nich zazwyczaj większej wagi. Jest też spora grupa dzieciaków, która  nie ma na siebie zupełnie pomysłu – ale co w tym dziwnego. Droga edukacji i rozwoju jest przecież dosyć długa począwszy od dzieciństwa aż do zakończenia dorosłości. Ja podobnie chyba nie miałem na siebie pomysłu. Tak jak teraz się zastanawiam, to chyba nawet nie kojarzę takich banalnych dziecinnych pomysłów – typu zostanę strażakiem.

W mojej rodzinie zawsze bardzo stawiano na edukację. Ja z kolei nie byłem osobą zbytnio asertywną więc ciężko mi było kierować swoim życiem w pełni po swojemu. Dodatkowo brakowało mi wiary w siebie i w to, że mogę coś osiągnąć robiąc po swojemu. Nie byłem osobą uzdolnioną ani humanistycznie ani plastycznie – ani jak sam uważam jakoś matematycznie. Jednak w tym ostatnim kierunku poszedłem – coś trzeba było wybrać. Pamiętam jedno zdanie które utknęło mi w pamięci „Lepiej być średnim inżynierem, niż średnim artystą”. No tak ciężko zapewne być dobrym artystą. Ale dlaczego miałoby nie być to możliwe? Dlaczego nie miałbym być tego osiągnąć?

Tyle pytań, ale zaniechałem na nie odpowiedzi. Brak wiary w siebie odbił się jednak znacząco na mojej „karierze” zawodowej. Nie zależało mi aby iść na studia, ale zamiast pójść do technikum poszedłem w końcu do liceum. Klasa mat-fizu. Czas ten wspominam jednak najlepiej, jak tak teraz spojrzę w przeszłość. Oczywiście jednak po liceum trzeba było iść na studia – i to był kolejny z moich błędów. Poszedłem na studia elektryczne – sam nie wiem czemu. Z prądem miałem zawsze pod górkę. Już w czasie studiów wiedziałem, że minąłem się z powołaniem i to nie jest to. Studia jednak skończyłem pomimo wątpliwości – prawdopodobnie, znów zaważył o tym mój brak asertywności, ale i determinacja w osiąganiu celów. Jak się czegoś człowiek podejmuje powinien to dokończyć. Po studiach poszedłem do pracy w biurze projektowym, oraz pracowałem na budowach jako inżynier. Z roku na rok życie zaczęło mi się walić. Wpadłem w wir pacy, co odbiło się na kontaktach z rodziną, przyjaciółmi. Celem życia stały się pieniądze. Nie wiem czy oglądaliście film z Adamem Sandlerem „Click”. Jak go teraz oglądam to jak gdybym widział siebie. Na szczęście szybciej niż główny bohater zdałem sobie sprawę, że takie życie nie prowadzi do niczego.

I co zrobiłem? Rozpocząłem zmianę – zmianę życia o 180 stopni. Zawróciłem z drogi, którą włóczyłem się już tyle lat. Postanowiłem zrobić czegoś nowego. Nowego i nie nowego. W szkole średniej zafascynowała mnie fotografia – ale wtedy była to fotografia, na której unikałem ludzi. Fotografia makro i pejzaże. Po szkole średniej przyszedł jednak czas na studia, które zniszczyły mnie jako człowieka. Również zaniechałem moje hobby, którym była fotografia. Najchętniej wymazałbym ten okres z pamięci. Nic nie było wtedy takie jak powinno.Po latach, kiedy postawiłem na zmianę, zacząłem zupełnie nowy rozdział fotografii. Wiec co wybrałem? Ludzi… Ludzi, z którymi tak naprawdę zawsze szukałem. Jestem osobą, która jest towarzyska i lubi pracę z ludźmi. Zrozumiałem to właśnie przez moją poprzednią pracę. Izolacja od świata powoduje na dłuższą metę popadanie w obłęd. Dlatego moje życie musiało się zmienić i się zmieniło. A teraz? Teraz cieszę się, że jestem tu gdzie jestem, bo na nowo znalazłem sens i cel życia.

Dziękuję Ci za uwagę i zapraszam do kontaktu oraz obejrzenia wybranych moich realizacji 😉

 
KONTAKT
WYBRANE REALIZACJE
, O mnie