Co z tym sprzętem? -
?>

Co z tym sprzętem?

Co na początek?

Czy zastanawialiście się czasem, co jest niezbędne do rozpoczęcia swej podróży z fotografią? Owszem – pewnie od razu nasuwa się odpowiedź. Aparat. No a skoro aparat to i obiektyw. I później można już otworzyć całą listę. Jednak tak jak każdy z Was wie – potrzebny przede wszystkim jest aparat. Zasadniczo, każdy z nas aparat ze sobą praktycznie zawsze ma. No przecież mamy telefony komórkowe, a one mają w sobie zabudowane aparaty. Niektóre z nich są proste niektóre bardziej zaawansowane, ale w większości z nich można już nawet po zainstalowaniu odpowiedniej aplikacji sterować jego parametrami. Oczywiście bardziej zaawansowane aparaty mają już z założenia możliwość ręcznego ustawienia parametrów takich jak czas czy przysłona. Oczywiście ja do swojej fotografii używam właśnie jednego z tych bardziej zaawansowanych niż najprostszych aparatów. Aczkolwiek nie mogę powiedzieć aby mój aparat był aparatem z najwyższej półki, nawet nie jest to aparat z wyższej półki – można powiedzieć że ze średniej. W mojej fotografii nie jest najważniejsza szybkostrzelność czy ilość megapikseli. W związku z tym nie uważam że niezbędnym jest aby aparat był najnowszym, najbardziej bajeranckim na rynku. Oczywiście nie mogę powiedzieć, że technologia nie pomaga i nie chciałbym takiego posiadać. Gdybym taki dostał to bym przecież nie pogardził. Bo teraz czas na pytanie – czy rzeczywiście inwestycja w nowy, szybszy i bardziej wydajny korpus wpłynie na jakość twojej fotografii. Początkowo tak myślałem – trzeba mieć lepszy aparat to się będzie robić lepsze zdjęcia. Otóż nic bardziej mylnego. Po pierwsze nie aparat robi zdjęcie tylko fotograf. Po drugie do lepszej jakości zdjęć tak naprawdę potrzeba lepszych szkieł. To przede wszystkim jakość systemu optycznego – czyli obiektywu przekłada się na jakość fotografii. Dlatego ważniejsze jest aby posiadać szkła lepszej jakości połączone ze słabszym korpusem niż lepszy korpus ale ze gorszej jakości szklarnią obiektywów.

Aparat…

, Co z tym sprzętem?Obecnie do mojej fotografii wykorzystuję aparat Canon 6D mark 2. Dlaczego go wybrałem? Była to decyzja którą podejmowałem akurat nie do końca świadomie. Jest to lustrzanka pełnoklatkowa której wybór okazał się pewną eliminacją. Zasadniczo jakie kryteria wziąłem pod uwagę. Pierwszą wytyczną którą obrałem była pełnoklatkowość. Czy słusznie? No powiem szczerze, że nie wiem. Posiadam jeszcze drugi aparat który nie jest aparatem pełnoklatkowym tylko aparatem z matycą APS-C FujiFilm X100t. Co więc ma ten mały aparacik czego nie ma mój pełnoklatkowiec. Otóż jest to obsługa tak intuicyjna i tak fantastycznie rozwiązana, że żadna inna firma nie może się z tym równać. FujiFilm ma wyniesione wszystkie najważniejsze funkcje na korpus i obiektyw. Przysłona sterowana jest pierścieniem na obiektywie, natomiast czas pokrętłem na korpusie podobnie jak ekspozycja. Uwielbiam taką prostotę i przejrzystość. , Co z tym sprzętem?Niestety FujiFilm nie posiadał pełnoklatkowej lustrzanki gdy takowej szukałem więc nawet nie wziąłem go pod uwagę, a szkoda. Kupiłem bowiem korpus nie trzymając go nawet w ręce. Zostały więc do wyboru zasadniczo 2 firmy znane od zawsze Nikon i Canon. Sony wprawdzie produkowało pełnoklatkowe bezlustrowce ale ergonomia tych aparatów jest dla mnie nie do przejścia. Canon skusił mnie dotykowym obrotowym ekranem, oraz ceną. Ale szczerze… Nie żałuję tego wyboru bo zarówno ergonomia jak również obsługa bardzo mi odpowiadają i lubię pracować tym sprzętem.

Szkła…

, Co z tym sprzętem?Tak jak wspominałem już wcześniej niezwykle ważne w fotografii są szkła. Im szkło lepszej jakości tym zdjęcia też będą mogły być lepszej jakości. Oczywiście przy założeniu że potrafimy wykorzystać możliwości sprzętu który posiadamy. Osobiście korzystam z obiektywów firmy SIGMA z serii ART. Są to obiektywy bardzo dobrej jakości. Wprawdzie są wielkie i ciężkie ale obraz z nich jest fenomenalny. Obiektywy te charakteryzują się znakomitą ostrością w całym zakresie przysłony co nie jest cechą charakterystyczną obiektywów z tańszych serii. Seria ART jest to opcja premium do fotografii portretowej, która jest moim konikiem, jak pewnie łatwo zauważyć przeglądając moje portfolio. Osobiście korzystam z dwóch ogniskowych i są to też jedyne obiektywy które posiadam i wykorzystuję do fotografii.

 

nalepsze szkło

, Co z tym sprzętem?Pierwszym jest ogniskowa 85mm i jest to moje ulubione portretowe szkło. Generalnie wykorzystuję je w 9/10 zdjęć które wykonuję. Gdyby nie ograniczenia związane z miejscem w niektórych lokalizacjach – brak możliwości odejścia dalej od fotografowanej postaci, to w ogóle bym go nie odpinał od korpusu. Ale czasem muszę posłużyć się ogniskową 50mm. Obiektyw ten jednak mi nie leży do końca. Cóż… Każdy ma swoje ulubione zabawki i moją jest właśnie Sigma ART 85mm 1.4. Jak teraz patrzę to z obiektywami dotarłem już do miejsca w którym nie będę miał potrzeby kolejnej zmiany. Mógłbym już tylko w zasadzie zmienić te obiektywy na jeszcze jaśniejsze jednak nie widzę zupełnie sensu. Rozmycie które zapewnia przysłona 1.4 przy portrecie jest już i tak wystarczająca a w większości przypadków trzeba przymykać przysłonę aby mieć ostrość na całości twarzy. Tak więc jak widzicie – jest to dla mnie absolutnie wystarczające. Dodatkowo ostrość jaką zapewniają te obiektywy jest, aż nadto wystarczająca. Powoduje to, iż jest spora grupa osób, które wyzbywają się tych obiektywów gdyż są „za ostre”.  Ja jednak do nich nie należę i jestem szczęśliwym posiadaczem tych szkieł.

Lampy…

To co jeszcze używam prócz puszki aparatu o dwóch obiektywów? No oczywiście całego zestawu lamp błyskowych. Wykorzystuję dwa rodzaje lamp błyskowych – lampy reporterskie i studyjne.

 

, Co z tym sprzętem?, Co z tym sprzętem?Reporterki

No to zacznijmy od tych pierwszych. Posiadam dwie lampy reporterskie. Obie są to lampy firmy Yongnuo. Pierwsza to model YN 560 III natomiast druga YN 600 EX RT II. YN 560 III jest lampą bardzo prostą, ale posiada fotocelę toteż mogę ją wykorzystać wyzwalając błyskiem innej lampy. Z kolei YN 600 EX RT II jest o wiele bardziej zaawansowana. Posiadam do jej serowania wyzwalacz radiowy który wykorzystuję też do innych celów ale o tym później. Wyzwalacz ten jest to zaawansowany wyzwalacz  YN-E3-RT zarządzający w pełni automatyką lampy. Za jego pomocą steruję mocą lampy reporterskiej – którą mogę ustawić w dowolnej lokalizacji względem osoby portretowanej. Rozwiązania tego używam czasem w plenerze bądź w miejscach gdzie nie mam dostępu do energii elektrycznej, którą mógłbym zasilić stacjonarne lampy studyjne. Jest to takie moje rozwiązanie awaryjno-rezerwowe, z którego korzystam gdy brakuje mi światła naturalnego. Gdy korzystam z tej lampy wykorzystuję również dedykowany dla niej modyfikator światła., Co z tym sprzętem? Jest to RoundFlash Dish 45cm który jest rewelacyjny do transportowania gdyż składa się do niezwykle kompaktowych rozmiarów, toteż zawsze mam go ze sobą w plenerze. W czasie wykonywania zdjęć plenerowych niezwykle często wykorzystuję właśnie nadajnik YN-E3-RT. Ma on jedną bardzo cenną zaletę. Posiada on promiennik podczerwieni, który pomaga układowi optycznemu aparatu w ustawianiu ostrości. Ale w większości systemów promiennik ten nie jest aktywny bez komunikacji z zewnętrznymi lampami błyskowymi, a w systemie Yongnuo tak. Otóż nie muszę nawet posiadać lamp komunikujących się z tym wyzwalaczem aby działał on jako promiennik. Do pracy promiennika wystarczy go tylko włączyć i… Działa. Jest to niezwykle cenny pomocnik zwłaszcza w trudnych warunkach oświetleniowych, gdyż znacznie podnosi to celność autofocusa. Dzięki temu mogę pracować praktycznie w każdych warunkach, nie koniecznie musząc posiłkować się oświetleniem sztucznym, które przy niektórych realizacjach jest niewskazane.

Studyjne

, Co z tym sprzętem?To teraz czas na te drugie – studyjne. Tutaj akurat pracuję na stosunkowo prostych lampach błyskowych. Nie są to lampy w wersji profesjonalnej – oferującej najbardziej zaawansowaną automatykę, ale wyposażone są w odbiorniki radiowe pozwalające na ich zdalne sterowanie poprzez radiowy wyzwalacz. Do pracy studyjnej postawiłem na system firmy Quadralite. Lamy z których korzystam są to lampy serii MOVE X. Istotnym jest że pracują właśnie w systemie wyzwalania Navigator X. , Co z tym sprzętem?Rozwiązanie to pozwala posiadając radiowy nadajnik Navigator X2, montowany na gorącą stopkę aparatu na kontrolę parametrów lamp z pozycji aparatu. Jest to niezwykle wygodne w czasie sesji, gdyż z pozycji nadajnika mogę zarówno załączać i wyłączać światło modelujące poszczególnych lamp, jak również do regulacji mocy błysku poszczególnych lamp. W moim przypadku jest to regulacja od 1/1 do 1/32 mocy każdej z lamp. Wykorzystuję do mojej pracy 4 lampy błyskowe o mocy 300Ws i 200Ws. System Navigator X2 daje możliwość zaprogramowania każdej z lamp w osobnej grupie. Rozwiązanie to pozwala zasterować mocą każdej lampy z osobna – niezależnie od pozostałych. Tylko takie rozwiązanie pozwala na pracę z wykorzystaniem twardego światła.

Modyfikatory…

, Co z tym sprzętem?, Co z tym sprzętem?To same lampy już Wam przedstawiłem, ale jeszcze zostaje kwestia modyfikatorów do światła. Gdybym z nich nie korzystał światło rozchodziło by się we wszystkich kierunkach w sposób losowy zupełnie nieukierunkowany. Aby zapanować nad światłem stosuję modyfikatory. W przypadku portretów hollywoodzkich stosuję zwykle jednakowy zestaw modyfikatorów. W przeciwieństwie do większości fotografów pracuję na twardym, ostrym świetle, które jest niezwykle wymagające ze względu na cienie które tworzy, a także ryzyko łatwego wypalenia jasnych fragmentów na portrecie. , Co z tym sprzętem?To po co się więc tak męczyć skoro można wykorzystać inne modyfikatory do łagodnego światła? No jak to po co? Dla efektu który chcę osiągnąć na moich zdjęciach. Efekt ten możecie zobaczyć w moim portfolio jeśli jeszcze tego typu portretów nie widzieliście. Modyfikatorami które używam są: czasza Beauty Dish srebrna z plastrem miodu, strumienica, oraz dwa zestawy wrót. Wszystkie modyfikatory oczywiście posiadają uniwersalny uchwyt Bowens stosowany przez większość producentów.

Statywy…

, Co z tym sprzętem?, Co z tym sprzętem?No to na koniec jeszcze statywy, no bo przecież na czymś trzeba te lampy osadzić. Korzystam ze statywów dedykowanych do obciążeń nie mniejszych niż 5kg do zamontowania na głowicy. Korzystam ze statywów oświetleniowych teleskopowych, statywu typu boom, oraz małego statywu tzw. „pieska”.  Zdecydowanie polecam statywy nie z dźwigienkami ale z pokrętłami dociskowymi, gdyż dźwigienki się często rozkręcają i konieczne jest ich dokręcanie z wykorzystywaniem narzędzi. W przeciwnym wypadku przestają blokować teleskopy i w rezultacie nie mamy regulacji wysokości. Trochę dramat więc warto ze sobą na sesję zabrać narzędzia do ich naprawienia w razie konieczności. A tak poważnie to jeśli mamy takie statywy warto sprawdzać ich stan przed każdą sesją aby nie zaliczyć wtopy.

Tła fotograficzne pozostawiłem sobie na koniec. Otóż… Nie korzystam z nich. Korzystam za to bardzo często z jednolitej białej ściany. Jej kolor zawsze można modyfikować – stosując przykładowo kolorowe żele na lampy, lub też ograniczając ilość docierającego do ściany światła. Niejednokrotnie również ustawiam jedną z lamp do oświetlenia właśnie tła za osobą portretowaną, aby osiągnąć zamierzony klimat.

Z powietrza…

, Co z tym sprzętem?To teraz jeszcze jedna rzecz której używam w fotografii. No może nie do końca w fotografii. Na zdjęcia plenerowe bardzo często zabieram ze sobą drona. Dron zapewnia możliwość zbadania terenu gdzie warto podejść aby wykonać zdjęcia, albo umożliwia nakręcenie backstage z sesji. Wprawdzie zapewnia również możliwość wykonywania zdjęć, jednak raczej do tego nie używam go. Dronem którego używam jest mały lekki DJI Mavic Air. Aby rozwiać wątpliwości – mam ukończony kurs pilotażu i licencję pilota wydaną przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.

 

Czy jeszcze o czymś zapomniałem? Jeśli tak to daj znać co jeszcze chcesz się dowiedzieć o sprzęcie którego używam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *